wtorek, 17 lipca 2018r.
   
Czcionka

Zwycięska praca w konkursie " Mój mistrz"

Przedstawiamy poniżej zwycięska pracę  Natalii Richtscheid w konkursie "Mój Mistrz".

Jest to wywiad z Panem Tomaszem Łyko mieszkańcem naszej gminy i sportowcem. Zapraszamy do lektury.


Wywiad z Panem Tomaszem Łyko.

Za chwilę przeprowadzę wywiad z Tomaszem Łyko-człowiekiem, który jest dla mnie autorytetem. Swoją codzienną pracą i postawą daje młodym ludziom przykład, wspiera innych i dlatego jest wzorem do naśladowania i moim mistrzem.

- Dzień dobry!

- Dzień dobry!

- Bardzo się cieszę, że zgodziłeś się na udzielenie mi wywiadu. Prosiłam Cię o to, ponieważ jesteś dla mnie autorytetem. Czy mógłbyś mi opowiedzieć co czułeś po wypadku?

- Był to ciężki okres. Cały świat wywraca się do góry nogami. Praktycznie wszystko co było dla mnie ważne, to co robiłem, na tą chwilę jest niemożliwe do wykonania i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie możliwe. To co kochałem robić, grać w piłkę czy biegać, nie wyobrażałem sobie życia bez tego. I naglę dowiaduję się, że prawdopodobnie już nigdy w życiu nie będę mógł tego robić. To był cios.

- Widzę, że teraz lepiej się czujesz. Co lub kto ci pomógł?

- Myślę, że w pewnym sensie czas leczy rany. Każdy chyba potrzebuje w takich sytuacjach tego czasu, żeby jakoś zaadaptować się do tych nowych sytuacji. Nauczyć się tego nowego życia. Uważam, że w takim przypadku bardzo pomagają także bliscy. Ważne jest wsparcie rodziny i przyjaciół. Gdzieś później pomógł mi jeszcze sport.

- Jak uważasz, czy w życiu warto jest się poddawać?

- Nie, nie warto. Trzeba walczyć o siebie, o życie. Zawsze jest jakieś rozwiązanie. W sumie w moim przypadku były dwa rozwiązania: walczyć albo się poddać. A ja zawsze staram się szukać wyjścia z problemów. Jednak wszystko zależy od podejścia. Zawsze można sobie z danym problemem poradzić.

- Słyszałam, że pomagasz dzieciom. Czy opowiedziałbyś trochę o tym?

- Tak. Pracuję w Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. Fundacja ta została założona jeszcze rok przed moim urodzeniem, bo w 1988 roku i miała na celu docieranie do osób z takim problemem jak ja, czyli dla osób po urazie rdzenia kręgowego. Tam właśnie prowadzę zajęcia usprawniające, składające się na przykład z nauki poruszania się na wózku, która jest bardzo ważna w radzeniu sobie każdego dnia. Oprócz tego mamy także obozy też usprawniające, na których uczymy począwszy od samoobsługi, na przykład ubierania się, a także prowadzimy ćwiczenia ogólnorozwojowe.

- To dobrze, że dzieci mają kogoś kto mi pomaga.

- Tak, ja również uważam, że to bardzo ważne. Widzę, że to pomaga, patrząc na ludzi z takim problemem jak ja, którzy radzą sobie bardzo dobrze. Zobaczyłem, że można jeździć samochodem, pracować, uprawiać sporty i to mi pomogło. Więc myślę, że jest to pozytywne działanie.

- Jakie są według Ciebie najważniejsze wartości w życiu?

- Myślę, że jest to na pewno zdrowie. Często zauważam, że ludzie nie doceniają tego zdrowia.

Zwykle jak coś tracimy to dopiero to doceniamy. Skupiamy się na tych rzeczach materialnych, które na pewno są ważne, ale nie najważniejsze. Bardzo ważna jest również rodzina, bo bez tych bliskich w trudnych chwilach byłoby ciężko.

- Ty stałeś się moim wzorem, a kto jest twoim wzorem do naśladowania?

- Na pewno tacy ludzie, którzy zmagali się takim problemem jak ja, których gdzieś na swojej drodze spotkałem. Właśnie w tym ciężkim okresie to oni byli dla mnie wzorem. Dali mi także zastrzyk motywacji do tego, żeby jednak iść do przodu.

- Mówiłeś, że uprawiasz sporty. Czy opowiedziałbyś trochę o swoich treningach, zawodach czy wynikach w sportach?

- Skupię się na aktualnym sporcie, czyli kolarstwie  ręcznym. Co do wyników: w 2014 r. po raz pierwszy zdobyłem złoty medal Mistrzostw Polski w indywidualnej jeździe na czas, w międzyczasie zdobyłem też brązowy medal na Pucharze Europy we Włoszech. Z takich ważniejszych to również w tamtym roku brązowy medal Mistrzostw Polski w indywidualnej jeździe  na czas i srebrny medal w wyścigu wspólnym. Zawody składają się zwykle z dwóch dni: w pierwszym odbywa się czasówka, czyli indywidualna jazda na czas, gdzie walczymy sami ze sobą, z czasem oraz wyścig wspólny, gdzie wszyscy startujemy razem. Jeszcze powiem jak wyglądają treningi. Trenuję 5-6 razy w tygodniu, a trening trwa różnie, nawet do czterech godzin, czyli w takim przedziale od 40 do 100 kilometrów. Zwykle trenuję sam, a raz w tygodniu spotykamy się grupom, akurat z  kolażami pełnosprawni. Więc jest to sport, który wymaga włożenia w niego sporej ilości czasu i poświęcenia, bo sam trening nawet jeżeli trwa dwie godziny, ale jeszcze dochodzi przygotowanie siebie i roweru, często też trzeba pogodzić treningi z pracą.

- A czy poza sportem masz jeszcze jakieś hobby?

- Tak. Interesuję się również samochodami.

- Bardzo dziękuję za poświęcony mi czas. Wiele mądrości życiowych dotarło do mnie z Twoich wypowiedzi. Życzę Ci zdrowia i siły do dalszej walki z życiem. Do widzenia!

- Ja również. Do widzenia!

Sądzę, że wywiad, który przeprowadziłam dostarczył dowodu na to, że Tomasz Łyko jest wzorem do naśladowania. Każdego dnia doskonale sobie radzi przy czym zawsze stara się pomagać, zdobywa świetne wyniki w sporcie i  robi wiele innych rzeczy, które pokazują, że idealnie nadaje się na wzór do naśladowania dla każdego.

KONIEC

 

 

WYSZUKIWARKA

Banery



STRATEGIA GMINY MARCINOWICE


Gmina Marcinowice